Szukaj: w


recenzje

Star Wars Episode I: TPM Ultimate Edition (Gwiezdne Wojny: Mroczne Widmo)


Kiedy w 1996 roku świat obiegła wiadomość, że George Lucas przygotowuje się do nakręcenia kolejnej trylogii, na rynku zrobiło się porządne zamieszanie. Zaczęły pojawiać się setki książek, komiksów, gier i innych wymysłów wzbogacających uniwersum “odległej galaktyki” i przy okazji konta bankowe reżysera. Powstała nawet Edycja Specjalna starej trylogii mająca za zadanie przygotować publiczność na wkroczenie nowej. Wszechobecne zadowolenie udzielało się wszystkim, także wielbicielom Williamsa, piszącego doń partyturę. Po premierze, w maju 1999 roku już tak wesoło nie było. Fani masowo bluzgali Lucasa za to co zrobił, krytycy także nie pozostawili na nim suchej nitki. Zaczęto o nim mówić jako o biznesmenie, a nie reżyserze. Nieproporcjonalnie do filmu wypadła muzyka Johna. Ogólnie przyjęta została z głębokim entuzjazmem, choć przez niektórych pomniejszana była za odbieganie od klimatu starej trylogii. Sam kompozytor podkreślał jednak, że styl starych Gwiezdnych Wojen nie sprawdził by się kompletnie w nowym filmie, więc trzeba było stworzyć coś nowego. No i stworzył! Soundtrack okazał się wielkim sukcesem sprzedając się w milionach egzemplarzy i nie schodząc z listy bestsellerów przez długi czas.

Regularne wydanie miało to do siebie, że zestawiało w sobie (teoretycznie) najważniejsze fragmenty muzyczne z całej kompozycji. Fragmenty odpowiednio dobrane i zmiksowane, tak, aby tworzyły jakąś spójną opowieść. W efekcie tych działań na krążku nie znalazło się kilka kluczowych utworów, co przełożyło się rzecz jasna na pewną falę krytyki kierowaną pod adresem decydentów. Uginając się niejako pod presją, pod koniec roku 2000 wytwórnia Sony wypuściła na rynek dwupłytowe, kompletne wydanie partytury, o patetycznie brzmiącej nazwie “Ultimate Edition”. Piękna okładka, obszerny booklet zdobiony licznymi zdjęciami zrobiły wrażenie na jego nabywcach. 2 płyty, 68 utworów, 124 minuty ścieżki dźwiękowej w tym kilka bonusów... Wyglądało imponująco, brzmiało tak samo, choć nie bez pewnych mankamentów.

Cały album pogrupowany został na kilkadziesiąt rozdziałów, którym podporządkowano poszczególne tracki nachodzące się na siebie. Zabieg ten ułatwił znacznie dostęp do ulubionych fragmentów, bez konieczności przeszukiwania kilkunastominutowych, tasiemcowatych kawałków. System ten, jakkolwiek wygodny dla niektórych, wprowadził również sporo zamieszania. Całość jest jakby żywcem wyjęta z filmu. Nie są to zwykłe utwory z sesji nagraniowych, tylko edytowane fragmenty niezbyt zgrabnie zmontowanego score, podporządkowanego ściśle temu, co dzieje się na ekranie. Dobitnym przykładem jest druga płyta, a dokładniej mówiąc, końcówka z muzyką akcji. Połączono tam krzyżowo dwa ważne dla wydarzeń filmowych motywy. Motywy cechujące się zmienną dynamiką i zupełnie innym nastrojem. Na szczęście dla tego wydania jest to tylko jedyny tak drastyczny przykład bezczeszczenia oryginalnego nagrania. Reszta montażu jest względnie znośna. Można zaryzykować stwierdzenie, że entuzjazm i radość towarzysząca odkrywaniu nowego materiału przykrywa wszelkie pozostałe niedociągnięcia.

Williams pisząc Mroczne Widmo wykorzystał 4 tematy ze starej trylogii: Luke'a Skywalkera otwierający cała partyturę (Main Title), Mocy wykorzystany do sekwencji akcji z Jedi w roli głównej (Fighting The Destroyer Droids), Imperatora, zaszczepiony na postać Dartha Sidiusa (Death Warrant For Qui-Gon And Obi-Wan) i ostatni mający tu raczej symboliczne znaczenie temat Dartha Vadera w The Queen Confronts Nute and Rune. Już od samego początku rzucani jesteśmy w muzyczny wir zmiennego jak kobiecy humor tempa orkiestry, mrocznych lub podniosłych chórów i dużej porcji doskonałych motywów... Przejrzyjmy, więc te najważniejsze.

Bez wątpienia najlepszym wymysłem Williamsa na potrzeby tego filmu jest temat finałowej walki, pamiętany z pierwotnej wersji albumu, Duel Of The Fates. Silny chór, doskonale prowadzona orkiestra, niezwykła dynamika i genialna słuchalność. Te trzy cechy przesądziły, że utwór ten przeszedł do historii jako jedno z największych dokonań kompozytora, stawiane na równi ze Star Wars Main Title i Imperial March. Niestety w “Ultimate Edition” został on brutalnie sprofanowany kiepskim montażem. Dosyć istotny jest także temat Anakina. Bardzo spokojny, wręcz romantyczny, obrazuje niewinność chłopca przed metamorfozą w siejącą postrach maszynę do zabijania – Dartha Vadera (Talk Of Podracing). Uzewnętrznia również pierwsze stadium więzi rodzących się pomiędzy nim, a Padme (Padme Meets Anakin). Suitę z całości usłyszymy jak w poprzednim przypadku w End Credits. Poza nimi istnieje wiele mniejszych aczkolwiek istotnych tematów jak: Gundanów - ponury i tajemniczy, słyszany w całym rozdziale Underwater Adventure), podniosły i pełen patosu motyw inwazji (The Droid Invasion), czy też spokojny i refleksyjny temat Qui-Gona (Anakin Is Free, końcówka The Tide Turns/The Death of Darth Maul).

Najważniejszą rolę w partyturze pełni zdecydowanie muzyka akcji - doskonale zorkiestrowana, bardzo dynamiczna i świetnie wkomponowana w wydarzenia dziejące się na ekranie. Do moich faworytów należą energiczne i żywiołowe utwory z rozdziałów Treachery Within the Federation/The Invasion of Naboo i The Giant Squid And The Attack On Theed oraz bardzo krótki, aczkolwiek niezwykle porywający Qui-Gon And Darth Maul Meet. Aż szkoda, że kwestię finalnej bitwy, o której wspomniałem wcześniej, potraktowano tak brutalnie. Ignorancja wydawców pasywnie podchodzących do otrzymanego z wytwórni filmowej, materiału, nie przysłużyła się z pewnością tej sprawie.

Podsumowując. Nie jest źle, choć mogło być znacznie lepiej. Co prawda te dwie płyty z kompletną partyturą są nie lada atrakcją dla rzeszy fanów Williamsa i Gwiezdnych Wojen, ale dla reszty... Dla reszty są tylko przyjemnym dodatkiem. Tym, którym muzyka do Mrocznego Widma słyszana w pierwotnym albumie się tylko spodobała, nie powinni sięgać po “Ultimate Edition”. Mogą się bowiem zrazić licznymi niewygodnymi w słuchaniu cięciami i zabiegami, które w tym przypadku mają rację bytu tylko w filmie. Warto więc przed kupnem zastanowić się, czy te kilkadziesiąt minut nowej muzyki zrekompensuje wyłożone na nią blisko 100zł?



Inne recenzje z serii:
  • Star Wars: The Phantom Menace
  • Star Wars: Attack Of The Clones
  • Star Wars: Revenge Of The Sith
  • Star Wars: A New Hope
  • Star Wars: The Empire Strikes Back
  • Star Wars: Return Of The Jedi
  • Star Wars: Shadows Of The Empire

    Autor recenzji:  Tomek Goska
    Nasza ocena
    Oryginalność ścieżki:
    Muzyka w filmie:
    Muzyka na płycie:
    OCENA OGÓLNA:
    Lista utworów
    CD 1 (57:27):
    • 1. Fox Fanfare (0:23)
    Treachery Within the Federation/The Invasion of Naboo
    • 2. Star Wars Main Title (1:24)
    • 3. Boarding the Federation Battleship (2:31)
    • 4. Death Warrant for Qui-Gon and Obi-Wan (1:18)
    • 5. Fighting the Destroyer Droids (1:44)
    • 6. Queen Amidala Warns the Federation (2:23)
    • 7. The Droid Invasion (1:00)
    Underwater Adventure
    • 8. Swimming to Otoh Gunga (0:56)
    • 9. Inside the Bubble City (3:05)
    • 10. Attack of the Giant Fish (1:37)
    Darth Sidious and the Passage Through the Planet Core
    • 11. Darth Sidious (1:04)
    The Giant Squid and the Attack on Theed
    • 12. The Giant Squid and the Attack on Theed (1:18)
    • 13. Qui-Gon and Obi-Wan Rescue the Queen (2:09)
    • 14. Fighting the Guards (1:42)
    • 15. Escape from Naboo (2:04)
    • 16. Enter Darth Maul (1:07)
    Destination Tatooine, Home of Anakin Skywalker
    • 17. The Arrival at Tatooine (2:28)
    • 18. Street Band of Mos Espa (1:17)
    • 19. Padme Meets Anakin (1:12)
    • 20. Desert Winds (1:28)
    • 21. Jar Jar's Run In with Sebulba (1:18)
    • 22. Anakin's Home and the Introduction to Threepio (2:42)
    The Dark Forces Plot Qui-Gon Bets on Anakin
    • 24. Talk of Podracing (2:59)
    Anakin Closes in On His Destiny
    • 25. Watto's Deal/Shmi and Qui-Gon Talk (2:24)
    • 26. Anakin, Podracer Mechanic (1:38)
    • 27. The Racer Roars to Life/Anakin's Midi-Chlorian Count (1:24)
    • 28. Darth Maul and the Sith Spacecraft (1:00)
    • 29. Mos Espa Arena Band (0:53)
    • 30. Watto's Roll of the Die (1:59)
    • 31. The Flag Parade (1:14)
    • 32. Sebulba's Dirty Hand/Qui-Gon's Pep Talk (1:37)
    Anakin's Victory
    • 33. Anakin Defeats Sebulba (2:17)
    The Cheering Crowd
    • 34. Hail to the Winner, Anakin Skywalker (1:13)
    Mos Espa Folk Song
    • 35. The Street Singer (1:13)

    CD 2 (67:04):

    To Coruscant and to Palpatine and the Senate Palpatine's Treachery
    • 4. The Queen and Palpatine (0:41)
    Qui-Gon Goes Before Yoda
    • 5. High Council Meeting (2:37)
    War Clouds and an Alliance with/Boss Nass and the Gungans
    • 6. The Senate (1:12)
    • 7. Anakin's Test (3:41)
    • 8. Qui-Gon's Mission/Obi-Wan's Warning (3:47)
    • 9. Nute and Rune Confer with Darth Sidious (0:29)
    • 10. The Queen and Group Land on Naboo (2:19)
    • 11. Jar Jar Leads Group to the Gungans (2:25)
    • 12. War Plans (2:31)
    Prelude to War
    • 13. Darth Sidious Receives News of the Gungan Army (0:25)
    • 14. The Gungans March (0:57)
    The Great Battle Begins
    • 15. The Queen and her Group Sneak Back to the Palace (0:18)
    • 16. The Battle Begins (0:24)
    • 17. The Republic Pilots Take Off Into Space (1:26)
    The Battle Continues
    • 18. Activate the Droids (0:44)
    • 19. The Gungans Fight Back (0:24)
    • 20. The Duel Begins (0:51)
    • 21. Anakin Takes Off in Spaceship (0:47)
    • 22. The Duel Continues (0:59)
    • 23. The Battle Rages On (1:59)
    • 24. Qui-Gon, Obi-Wan and Darth Maul Continue Battle (1:22)
    The War at its Darkest
    • 25. Qui-Gon, Darth Maul, and the Invisible Wall (0:14)
    • 26. The Gungans Retreat and the Queen Surrenders (2:18)
    • 27. The Death of Qui-Gon and the Surrender of the Gungans (2:28)
    Good Triumphs Over Evil
    • 28. The Tide Turns/The Death of Darth Maul (3:24)
    The Wrap-Up
    • 29. The Queen Confronts Nute and Rune (1:47)
    • 30. The Funeral of Qui-Gon (1:18)
    Victory Parade
    • 31. The Parade (1:24)
    Titles
    • 32. End Credits (8:14)
    • 33. Duel of the Fates (Dialogue Version) (4:21)
    Komentarze
    Tomasz Goska 2007-05-18 23:47
    Swojego czasu był teledysk do Duel of the Fates. Właśnie całe audio łacznie z SFX jest w wersji dialogowej :)
    Marek 2007-05-19 00:23
    To było coś... obejrzeć ilustracyjną muzykę filmową w formie teledysku na listach przebojów, ach gdzie te czasy:P
    film-o-znawca 2007-05-19 09:08
    "Duel of the fates" był właśnie na listach przebojów i to z tego co pamiętam bardzo wysoko (w pierwszej dziesiątce), został wydany normalnie na singlu. "Battle of the Heroes" z resztą teżbył tak wydany ale sie już na listach nie przebił... Odnośnie TPM to ja osobiście się na niej trochę zawiodłem, jest dla mnie zbyt ilustracyjna, zbyt trudna w odbiorze (po za kilkoma "momentami"), brak jej polotu jaki miała poprzednia saga (i nawet fantastyczny "Duel..." tego nie zmienia). "Revenge ..." oceniam lepiej, bardziej mi sie podobał (może stąd że więcej tam nawiązań do "starej" sagi)
    Tomasz Goska 2007-05-19 09:37
    W/g mnie piękno muzy z TPM leży właśnie w jego nowatorskości. Nowe tematy, nowy klimat... to jest to! Płytka oficjalna by u mnie zarobiła 5/5. Ultimate Edition... jak widać ;]. Zresztą może na dniach zreckuje oficjalny album :)
    Wojtek 2011-12-11 19:44
    Moglibyście napisać kiedyś wreszcie reckę podstawowego wydania :)
    Tomasz Goska 2011-12-11 23:10
    Kiedyś tam pewnie ktoś napisze ;)
    Wojtek 2011-12-12 15:20
    Szukacie ochotnika? :D
    Brian 2013-01-15 14:48
    Skąd pochodzi tekst do Duel of the Fates? Czy Williams sam to wymyślił, czy skądś zaczerpnął?
    Paweł Stroiński 2013-01-15 16:43
    Williams wziął fragment poematu Roberta Gravesa (nie pomnę tytułu) i kazał przełożyć na różne języki. Z powodu brzmienia wybrał sanskryt.
    Brian 2013-01-15 17:10
    Battle of the Trees ?

    Do tej recenzji istnieje jeszcze 11 komentarzy. Chcesz zobaczyć wszystkie?    » pokaż wszystkie
  • Star Wars Episode I: TPM Ultimate Edition (Gwiezdne Wojny: Mroczne Widmo)

    Kompozytor:

    • John Williams

    Dyrygent:

    • John Williams

    Orkiestrator:

    • Conrad Pope
      John Neufeld

    Wydawca:

    • Sony Classical (2000)

    Producent:

    • John Williams

    R E K L A M A





    NASI PARTNERZY:



    Poki.pl
    Grydladzieci.pl

     
    Strona hostowana przez
    www.twojastrona.pl
    Copyright © 2005-2018 FilmMusic.pl.
    Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
    Projekt i wykonanie