Szukaj: w


recenzje

Thriller 2



Nie monumentalne dzieła Rozsy, Tiomkina czy Poledourisa, a skromna ilustracja do serialu grozy z lat 50. stała się w pierwszej dekadzie roku 2017 jednym z najbardziej pożądanych produktów wśród entuzjastów klasyków muzyki filmowej. Owszem, z epickim Ben Hurem minimalistyczny Thriller nie miał większej konkurencji, ale nie i tak zaskoczeniem było olbrzymie zainteresowanie wśród wielbicieli muzycznych rekonstrukcji. Praca, która do tej pory pozostawała w sferze mokrych marzeń najbardziej hardkorowych fanów Goldsmitha, zyskała nowy blask dzięki staraniom Jamesa Fitzpatricka, Leigha Phiklipsa i dyrygującego praskimi filharmonikami, Nica Raine'a. Wzięto wówczas na warsztat sześć epizodów z kilkunastoodcinkowego periodyku, prezentując rzeczony materiał w formie suit. Skoro więc odtrąbiono sukces tego przedsięwzięcia, grzechem byłoby nie kuć żelaza póki gorące...

Thriller 2 to kontynuacja myśli podjętej w poprzednim albumie. Odniesiono się do kolejnych sześciu opraw muzycznych z serialu nakręconego w iście hitchcockowym stylu. Tym razem na świeczniku postawiono God Grant That She Lye Stille, The Bride Who Died Twice, Late Date, The Weird Tailor, Masquerade oraz Terror in Teakwood. Jednakże w obrębie konstrukcji samego albumu poczyniono kilka modyfikacji. Muzykę z prologu i napisów początkowych prezentowano w podobny sposób – zupełnie zresztą jak rdzenną część materiału ilustracyjnego, czyli suity. W dalszym ciągu obowiązywała filmowa chronologia i dbałość o estetykę prezentowanego materiału. Zrezygnowano natomiast z utworów konkludujących poszczególne epizody. Treść takowych włączono po prostu do wspomnianych wyżej suit. Wszystkie inne detale wydają się tożsame z pierwszym albumem.

Także jeżeli chodzi o stylistykę i specyfikę wykorzystania bardzo skromnego instrumentarium. Nie spodziewajmy się wyrwania muzyki Goldsmitha z ciasnych ram minimalistycznych form muzycznego wyrazu, gdyż jest to właśnie największą wartością tej kompozycji. Zresztą Goldsmith we wczesnych latach swojej kariery nie ukrywał fascynacji brylującymi wówczas w branży kompozytorami – w tym Bernardem Herrmannem. Budowanie napięcia za pomocą kilku tylko instrumentów, głównie opartych na sekcji dętej drewnianej, fortepianie i skromnych akcentach perkusyjnych, było czymś tak naturalnym, jak dzisiaj atakowanie słuchacza piskliwymi smyczkami i tzw. „jump scare”. Muzyka Goldsmitha komunikowała się z widzem nie tylko na płaszczyźnie emocjonalnej, ale i dźwiękonaśladowczego uzupełniania sfery melodycznej. Najbardziej możemy to docenić w ilustracji do epizodu zatytułowanego Late Date. Nie bez przyczyny odnajdziemy tutaj wiele nawiązań do takich prac Jerry'ego, jak City of Fear. Tworzenie swoistego rodzaju dialogu pomiędzy fortepianem, a instrumentami dętymi drewnianymi, pozwoliły w późniejszym czasie wypracować unikatowy styl Goldsmitha, który rezonował w takich kompozycjach, jak The Spiral Road, czy Capricorn One.


Dużo tego typu niuansów możemy również dostrzec w suicie otwierającej krążek od Tadlow Music. Muzyka do God Grant That She Lye Stille posługuje się już troszkę obszerniejszą paletą dźwiękowych barw, angażując do wykonania również wybrane instrumenty smyczkowe. Osadzone na rytmicznych marszach i „zwiewnym” flecie prześlizgującym się między tematami, mają prawo przypomnieć niektóre westernowe ilustracje Goldsmitha. Melodyka nie jest tutaj jednak głównym towarem eksportowym, ale specyficzny nastrój balansujący na granicy lirycznego ciepła, mistyki i grozy. Znajduje to swoje idealne odzwierciedlenie w wymowie opisywanego odcinka. Tak samo jak w przypadku fragmentów zdobiących The Bride Who Died Twice. W tym konkretnym przypadku uwagę zwracają natomiast gitarowe solówki, które nawiązują „współpracę” z dęciakami. Smutnej w wymowie liryce daleko tu do budowania poczucia grozy.

O wiele skuteczniej radzą sobie na tym polu suity do filmów The Weird Tailor oraz Masquerade. Ale i tutaj nie spodziewajmy się nadzwyczajnej wylewności pod względem aranżacyjnym. Wspomniane wcześniej instrumentarium uzupełniane jest bądź to solową trąbką, harfą, czy też dźwiękiem thereminu, który kojarzy się jednoznacznie. Wszystko skonstruowane w taki sposób, aby przy jak najmniejszym udziale środków muzycznego wyrazu osiągnąć zamierzony efekt – narkotyczną i wkradającą się w wyobraźnię odbiorcy, oprawę muzyczną.

To samo można by było powiedzieć o zamykającym krążek zestawie utworów pochodzących z Terror in Teakwood. O ile więc prolog i właściwa część suity idzie tym śladem, to wieńczący album, a skomponowany przez Caesara Giovaninni, Nocturne for Violin and Piano, jest już bardziej lirycznym, melancholijnym tworem, niejako odcinającym się od pozostałej części materiału. Nie bez powodu, bowiem twórcy tego wydania specjalnie dokonali pewnych zmian aranżacyjnych, aby do grona wykonawców włączyć pierwszego skrzypka praskich filharmoników. Powstały w ten sposób utwór wypada moim zdaniem całkiem fajnie, choć grono pedantów podchodzących rzeczowo do wizji Goldsmitha mogą mieć z nim problem.

Mówiąc o problemach warto odnieść się do bardzo przyziemnych kwestii, takich, jak szeroko rozumiana słuchalność. Nie oszukujmy się, że materiał zgromadzony na albumie Thriller 2 będzie wodą na młyn dla szerokiego grona odbiorców. Drugi wolumen nowych nagrań oprawy muzycznej z wczesnych lat twórczości Goldsmitha będzie domeną wszystkich tych, którzy po pierwszym krążku poczuli pewien niedosyt. Ten niedosyt jest tutaj skutecznie rekompensowany, ale nie bez pewnej dozy poświęcenia ze strony odbiorcy. Jest to dosyć trudny materiał, który wymaga nieustannego skupienia. Miłośnicy lekkostrawnych, rytmicznych akcyjniaków Goldsmitha mogą zatem poczuć lekki dyskomfort. No cóż...


Inne recenzje z serii:
  • Thriller

    Autor recenzji:  Tomek Goska
    Nasza ocena
    Oryginalność ścieżki:
    Muzyka w filmie:
    Muzyka na płycie:
    OCENA OGÓLNA:
    Lista utworów
    • 1. GOD GRANT THAT SHE LYE STILLE – Prologue / Roll Call (1:46)
    • 2. GOD GRANT THAT SHE LYE STILLE – Suite (13:53)
    • 3. THE BRIDE WHO DIED TWICE – Prologue / Roll Call (3:14)
    • 4. THE BRIDE WHO DIED TWICE – Suite (6:46)
    • 5. LATE DATE – Prologue / Roll Call (2:09)
    • 6. LATE DATE – Suite (8:58)
    • 7. THE WEIRD TAILOR – Prologue / Roll Call (2:05)
    • 8. THE WEIRD TAILOR – Suite (10:03)
    • 9. MASQUERADE – Prologue / Roll Call (1:53)
    • 10. MASQUERADE – Suite (10:38)
    • 11. TERROR IN TEAKWOOD – Prologue / Roll Call (2:18)
    • 12. TERROR IN TEAKWOOD – Suite (5:09)
    • 13. TERROR IN TEAKWOOD – Nocturne for Violin and Piano (4:30)
    Czas trwania: 70:35
    Komentarze

  • Thriller 2

    Kompozytor:

    • Jerry Goldsmith

    Muzyka dodatkowa:

    • Caesar Giovannini

    Dyrygent:

    • Nic Raine

    Orkiestrator:

    • Leigh Phillips

    Soliści:

    • Lucie Svehlova (skrzypce)

    Wykonawcy:

    • City of Prague Philharmonic Orchestra

    Wydawca:

    • Tadlow Music (2018)

    Producent:

    • James Fitzpatrick
    • Leigh Phillips

    R E K L A M A








    NASI PARTNERZY:



    Poki.pl
    Grydladzieci.pl

     
    Strona hostowana przez
    www.twojastrona.pl
    Copyright © 2005-2018 FilmMusic.pl.
    Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
    Projekt i wykonanie