Szukaj: w


recenzje

Terminator - The Definitive Edition (Terminator)


Terminator Jamesa Camerona to kultowy już thiller sci-fi z niezapomnianą rolą Arnolda Schwarzeneggera. Film każdy chyba zna, a jeśli nie, to tę nieznajomość powinien jak najszybciej nadrobić. Specyficzną, minimalistyczną, elektroniczną ścieżkę dźwiękową do tego obrazu stworzył Brad Fiedel - twórca, który na dobrą sprawę w kinie zaistniał tylko przy Cameronie. Poza muzyką do dwóch części Terminatora oraz Prawdziwych kłamstw nie pracował przy tak znaczących projektach (jedynym wyjątkiem może być Johnny Mnemonic). Do pierwszego filmu o cyborgu-zabójcy Fiedel skomponował swój najbardziej udany motyw muzyczny w karierze i jeden z najbardziej rozpoznawalnych tematów w muzyce filmowej. Temat z Terminatora - ładną, prostą melodię wygrywaną na elektronicznych klawiszach z towarzyszeniem charakterystycznego, syntezatorowego dudnienia i metalicznych odgłosów - zna na pewno każdy miłośnik muzyki filmowej. W swej klasycznej formie na soundtracku występuje w utworze pierwszym, drugim i ostatnim.

Podobnie jak temat przewodni, cała muzyka z Terminatora to czysta elektronika. Tylko w kilku utworach pojawia się fortepian - są to zresztą wyróżniające się fragmenty płyty. Pierwszy z nich - "Sarah on her Motorbike" to chyba jedyny optymistyczny utwór. Zupełnie odmienną wymowę ma minimalistyczny "Sarah in the Bar", gdzie grane w pewnych odstępach 2-4 nuty na fortepian wraz z syntezatorowym tłem świetnie wprowadzają atmosferę niepokoju i zagrożenia. Podobny, ale bardziej smutny czy wręcz tragiczny w wymowie jest utwór "Sarah's Destiny/The Coming Storm". Jest jeszcze jeden utwór wykorzystujący fortepian (tym razem bez imienia Sarah w tytule ;) - zdecydowanie najlepszy z tej czwórki - "Love Scene/Conversation by the Window". Jego początek przypomina "Sarah in the Bar" i ma raczej underscore'owy charakter, ale stopniowo fortepian gra coraz dłuższe fragmenty motywu przewodniego, by w końcówce zagrać go w całości, w bardzo ładnej aranżacji, ilustrującej miłosną scenę dwójki bohaterów.

Pozostałe utwory to już niemal wyłącznie elektroniczne tło, minimalistyczna muzyka, która świetnie sprawdza się w filmie, ale na płycie praktycznie nie ma sobą nic ciekawego do zaoferowania. W miarę interesująco robi się jedynie we fragmentach takich utworów, jak: "Tech Noir/Alley Chase" ilustrującego scenę w barze, gdy terminator szuka Sarah wśród bawiących się ludzi, a napięcie stopniowo narasta; "Police Station/Escape From Police Station" z kultowej sceny masakry na posterunku; "Future Flashback/Terminator Infiltration", gdy w pewnym momencie dźwięki syntezatora stylizowane są trochę jakby na dramatyczny chór; "Tunnel Chase" - najbardziej dynamicznym utworze albumu; czy wreszcie "Death by Fire/Terminator Gets Up", gdy przez krótką chwilę motywowi przewodniemu zostaje nadana forma smutnej elegii.

Bardzo ciężko jest mi wystawić ocenę końcową temu albumowi. Z jednej strony muzyka Fiedela znakomicie sprawdza się w filmie, a fani Terminatora, dla których każdy fragment muzyczny od razu przywołuje w pamięci odpowiadającą mu scenę, słuchając płyty z pewnością będą usatysfakcjonowani faktem, iż zawiera ona kompletny materiał z obrazu Camerona. Z drugiej strony dla każdego nie-fana album ten to nieciekawa, elektroniczna tapeta, brzmieniowo kojarząca się pewnie ze starymi grami na Commodore czy Amigę. Bo też elektronika Fiedela momentami jest właśnie aż nadmiernie... elektroniczna. Kompozytor poprawi to ciężkostrawne brzmieniew części drugiej, gdzie muzyka będzie może mniej mroczna i klimatyczna, ale na pewno bardziej „słuchalna” poza filmem i dużo bardziej urozmaicona. Z soundtrackiem z części pierwszej jest podobna sytuacja jak z The Abyss Silvestriego (też film Camerona), gdzie obok kilku fantastycznych utworów jest sporo "niesłuchalnego" ambientu i tak naprawdę dla przeciętnego słuchacza score z Terminatora mógłby ograniczyć się do kilku aranżacji motywu przewodniego i tyle. Mniej więcej takie właśnie było pierwsze wydanie soundtracka, które zawierało tylko kilka utworów Brada Fiedela (aczkolwiek niekoniecznie tych najciekawszych) oraz występujące w filmie piosenki. W moim przekonaniu żadna z nich nie jest na tyle dobra, by żałować jej braku na omówionym powyżej wydaniu. Jednakże dla większości osób to pierwszy instrumentalno-piosenkowy soundtrack może być bardziej przystępny. Fani Terminatora zaś (jak ja;) z The Definitive Edition będą bardzo zadowoleni.


Inne recenzje z serii:
  • Terminator 2: Judgment Day
  • Terminator 3: Rise of the Machines
  • Terminator: Sarah Connor Chronicles
  • Terminator: Salvation
  • Terminator: Genisys

    Autor recenzji:  Łukasz Koperski
    Nasza ocena
    Oryginalność ścieżki:
    Muzyka w filmie:
    Muzyka na płycie:
    OCENA OGÓLNA:
    Lista utworów
    • 1. Theme From "The Terminator" (4:16)
    • 2. "The Terminator" Main Title (2:17)
    • 3. The Terminator's Arrival (4:57)
    • 4. Reese Chased (3:51)
    • 5. Sarah On Her Motorbike (0:39)
    • 6. Gun Shop / Reese In Alley (1:31)
    • 7. Sarah In The Bar (1:52)
    • 8. Tech Noir / Alley Chase (7:39)
    • 9. Garage Chase (6:52)
    • 10. Arm & Eye Surgery (3:19)
    • 11. Police Station / Escape From Police Station (4:50)
    • 12. Future Flashback / Terminator Infiltration (4:18)
    • 13. Conversation By The Window / Love Scene (3:45)
    • 14. Tunnel Chase (3:39)
    • 15. Death By Fire / Terminator Gets Up (3:13)
    • 16. Factory Chase (3:58)
    • 17. Reese's Death / Terminator Sits Up / "You're Terminated!" (3:28)
    • 18. Sarah's Destiny / The Coming Storm (3:05)
    • 19. Theme From "The Terminator" [Remix](4:44)
    Czas trwania: 72:05
    Komentarze
    jan 2012-04-02 22:55
    U was niema kompozytora filmu terminator część 5 i nimożna znaleść tego filmu
    michal 2012-04-02 23:20
    Koper, temat z terminatora uważasz za genialny, a bardziej rozbudowane i oryginalne tematy członków Remote Control (Transformers, Gra o Tron, czy nawet Piraci) uważasz za gówno bez emocji i banał. Jesteś hejterem :P Mnie się w każdym niestety nie podoba temat główny z Terminatora.
    michal 2012-04-02 23:20
    Koper, temat z terminatora uważasz za genialny, a bardziej rozbudowane i oryginalne tematy członków Remote Control (Transformers, Gra o Tron, czy nawet Piraci) uważasz za gówno bez emocji i banał. Jesteś hejterem :P Mnie się w każdym niestety nie podoba temat główny z Terminatora.
    michal 2012-04-02 23:20
    Koper, temat z terminatora uważasz za genialny, a bardziej rozbudowane i oryginalne tematy członków Remote Control (Transformers, Gra o Tron, czy nawet Piraci) uważasz za gówno bez emocji i banał. Jesteś hejterem :P Mnie się w każdym niestety nie podoba temat główny z Terminatora.
    michal 2012-04-02 23:20
    Koper, temat z terminatora uważasz za genialny, a bardziej rozbudowane i oryginalne tematy członków Remote Control (Transformers, Gra o Tron, czy nawet Piraci) uważasz za gówno bez emocji i banał. Jesteś hejterem :P Mnie się w każdym niestety nie podoba temat główny z Terminatora.
    kiedyśgrześ 2012-04-03 00:09
    O jaki odkop! Widzę, że Koper nie wspomniał słowem o jakości dźwięku, pewnie dlatego, że na tym albumie jakości dźwięku nie ma :) Przesterowania w każdym rejestrze, ogólna suchot, odszumiarki wyrżnęły wszystkie niuanse z górnych zakresów. ZGROZA! Jeśli kogoś interesuje co ja tu piszę, niech sobie namierzy utwór Factory Chase z tego albumu i porówna z tym samym numerem z oryginalnego LP '84 :) Podoba się komuś, czy nie, kawał historii, nadal czekam na wydanie na jakie ta muzyka zasługuje :)
    michal 2012-04-03 09:30
    Lol, sorry za spam
    Koper 2012-04-03 14:55
    Michał, jeszcze 7 razy to swoje pytanie napisz. :P Kompozycyjnie może genialny nie jest, chyba że uznamy, iż jest genialny w swej prostocie. Jest oryginalny, klimatyczny, pasujący do filmu, napisany z pomysłem i co najważniejsze cholernie zapadający w pamięć. A "tematy RCP" to dość ogólne pojęcie, może podaj konkretnie o jaki chodzi. Kilka się przecież udało, głównie Zimmerowi, ale większość jechała na sprawdzonej kliszy. Gdyby próbowali imitować styl Fiedela też bym pewnie uznał za kichę, więc nie wmawiaj mi haterstwa.
    Mieszko 2014-05-08 17:31
    5 za funkcjonalność w filmie Jamesa Camerona, 2 za wrażenia z płyty. Na albumie jedynie kultowy temat i jego bardzo ładna aranżacja na fortepian zostają w pamięci. Generalnie do opinii Mefisto jest mi najbliżej. Brad Fiedel lepiej wypadł w 2. części.
    Zibi 2017-01-21 19:11
    Klasyka. Nic dodać nic ująć!

    Do tej recenzji istnieje jeszcze 5 komentarzy. Chcesz zobaczyć wszystkie?    » pokaż wszystkie
  • Terminator - The Definitive Edition (Terminator)

    Kompozytor:

    • Brad Fiedel

    Soliści:

    • Brad Fiedel (syntezatory)
    • Ross Levison (elektryczne skrzypce)

    Wydawca:

    • Edel Records (1984/1994)

    Producent:

    • Brad Fiedel

    R E K L A M A





    NASI PARTNERZY:



    Poki.pl
    Grydladzieci.pl


     
    Strona hostowana przez
    www.twojastrona.pl
    Copyright © 2005-2018 FilmMusic.pl.
    Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
    Projekt i wykonanie