Szukaj: w
recenzje

Cast Away: The Films of Robert Zemeckis (kompilacja)


Cast Away: The Films of Robert Zemeckis to materiał występujący na specjalnym wydaniu Varese Sarabande, podsumowującym 16-letnią współpracę tandemu reżysersko-kompozytorskiego Robert Zemeckis-Alan Silvestri. Zemeckis, zwany najpilniejszym uczniem Spielberga to już dziś jeden z najwybitniejszych twórców współczesnego kina amerykańskiego. Od 1984 roku za każdym razem w swoje filmowe, fascynujące projekty angażuje Alana Silvestri. Na dzień dzisiejszy panowie ci pracowali razem już przy jedenastu obrazach, w planach na 2007 roku zapowiadany jest kolejny po "Ekspresie polarnym", w pół-animowany "Beowulf". W 2000 roku obaj panowie mieli swoiste "podwójne uderzenie", z logistycznego punktu widzenia zależne od tuszy Toma Hanksa... Oto Zemeckis nakręcił pierwszą część dramatu o współczesnym Robinsonie Crusoe z bardzo otyłym Hanksem, by dać mu półroczną przerwę na zrzucenie wagi a w tym czasie sfilmował współczesny hołd dla kina Hitchcocka pt. "Co kryje prawda" i tak oto Alan Silvestri miał pełne (chociaż nie do końca) ręce roboty.

A nie do końca, gdyż w bardzo odważnej decyzji Zemeckis postanowił, że muzyki ilustracyjnej w jego najnowszym filmie prawie zupełnie nie będzie... Ostatecznie było jej ok. 15 minut, długość dyskwalifikująca ją jeżeli chodzi o płytowe wydanie. Tak więc Silvestri wraz z Robertem Townsonem z wytwórni Varese znaleźli złoty środek - dlaczego nie wydać kompilacji muzyki ze wszystkich filmów Zemeckisa?! Owocem tej myśli jest właśnie opisywany tu kompilacyjny album. Płyta ta zawiera sześć fragmentów znakomitych, jeden dobry a trzy pozostałe rozbijają jej konsystencję i nijak "nie dorastają do pięt" tym sześciu. Może zacznijmy od tych z dołu... Album otwiera suita z pierwszej współpracy obu twórców - "Miłość, szmaragd i krokodyl", świetnego filmu przygodowego z Michaelem Douglasem i Kathleen Turner. Sama muzyka niestety już nadszarpnięta czasem: dżunglowe, trochę kiczowate rytmy perkusyjne i elektroniczne, które nijak nie mają się do orkiestrowego przeboju i blichtru związanego z tematem głównym z "Powrotu do przyszłości", który to występuje w utworze następnym. Druga słabostka tego albumu to suita z "Kto wrobił królika Rogera?", chaotyczny, mickey-mousingowy mezalians, który doskonale pasuje do ekranowej akcji ale męczy swymi nachalnymi zmianami tempa. Co prawda pod koniec otrzymujemy troszkę lżejszą wersję muzyki akcji z "Predatora", ale... Podobna w wyrazie jest muzyka z w/w "Co kryje prawda". Dość anonimowy horror-score, pełen gwałtownych wybuchów orkiestry, które owszem działają w kinie, ale rażą dość dużą nie-oryginalnością, tym bardziej, że Silvestri pisywał znacznie lepszy materiał w tym gatunku... Intrygujący jest natomiast jego materiał z innego dreszczowca (z przymrużeniem oka ;) - "Ze śmiercią jej do twarzy", pełen szaleńczych i zabawnych partii na smyczki, w pewnych momentach grających podobne, "brudne" frazy jak w howardowskich Znakach.

Trzy ilustracje z filmów o podróży w czasie to dziś już klasyka. Mimo, iż temat z "Back to the Future" się już chyba opatrzył, to słuchając go po raz kolejny i kolejny nie można wyjść z podziwu nad złożonością jego konsystencji, tym bardziej porównując go do dzisiejszych, prostackich przygrywek do tego typu filmów przygodowych. Bez wątpienia trzy najlepsze fragmenty muzyczne wywodzą się z ostatnich filmów Zemeckisa, o wiele bardziej dojrzłych i ambitniejszych. Najpierw sensacyjna suita z końca albumu "Forrest Gump", następnie według niżej podpisanego najpiękniejsza, najbardziej liryczna, inspirująca i emocjonalna muzyka w karierze twórcy - napisy końcowe z "Kontaktu", znakomitego, niedocenionego filmu. I wreszcie finałowy utwór, muzyka w tej samej poetyce, ciepłych, kojących muzycznych tekstur do "Cast Away.Poza światem". Jak już wspomnieliśmy, muzyki ilustracyjnej w filmie znalazło się zaledwie 15 minut. Oprócz przedstawionych tutaj siedmiu pod napisy końcowe, jak na 2,5-godzinny film jest więc jej mikroskopijnie mało. Zemeckis zadecydował, że scenom samotności Hanksa na bezludnej wyspie nie będzie asystowało żadne muzyczne brzmienie, natomiast po raz pierwszy muzyka Silvestri'ego pojawia się w pierwszej próbie opuszczenia wyspy przez bohatera filmu. Sama muzyka jest bardzo skromna w wyrazie, rozpisana na subtelne tło w postaci smyczek oraz dwa solowe instrumenty - obój (bankowy u kompozytora) i rożek angielski. Producenci płyty dokonali dość ciekawego zabiegu, albowiem pod ostatnie minuty utworu wprowadzili efekt dźwiękowy w postaci szumiących palm i uderzającej o plażę wody. Gwarantuje to doskonałe ukojenie po na przykład ciężkim dniu. Brawa za inwencję!

Cast Away: The Films of Robert Zemeckis to bardzo ciekawa kompilacja. Niestety sposób jej wydania nie pozwala się nią do końca cieszyć. Producenci podjęli decyzję o chronologicznym przedstawieniu wszystkich fragmentów, jednak myślę, że można było zrezygnować z tego na rzecze ciekawszego przedstawienia muzyki. Tak o to irytująca muzyka z "Królika Rogera" brutalnie przerywa dynamiczną ciągłość trylogii o Marty McFly'u i Docu Brownie, natomiast gwałtowny pseudo-Psychozowy Herrmann zakłóca fenomenalną ciągłość liryzmu tercetu "Gump-Kontakt-Cast Away", stanowiącego niemal 30 minut muzyki filmowej na najwyższym poziomie. Można było przedstawić to inaczej. Co ważne, utwory, które znalazły się na tym wydaniu są w 100% nagraniami oryginalnymi, żaden z nich nie jest ani re-aranżacją lub powtórnym nagraniem. Wskazane programowanie odtwarzacza bez utworów nr 1, 3 i 9.



Autor recenzji:  Tomek Rokita
Nasza ocena
Oryginalność ścieżki:
Muzyka na płycie:
OCENA OGÓLNA:
Lista utworów
Czas trwania: 59:05
Komentarze
Mefisto 2008-02-28
02:42
"Wskazane programowanie odtwarzacza bez utworów nr 1, 3 i 8." - właściwie czemu?
Koper 2008-02-28
13:11
Powiem szczerze, że też nie wiem o co chodzi. :)
Tomek 2008-02-28
19:42
Oops, miało być 1,3 i 9 (już poprawiłem :). A dlaczego? Ponieważ zaniżają poziom całej kompilacji. Romancing the Stone pasuje jak pięść do nosa w stosunku do orkiestrowego przepychu następnych kompozycji, Królik Roger to mickey-mousing a What Lies Beneath nie dość, że jest jedną z najsłabszych partytur w dorobku Silvestri'ego, to tutaj ten wtórny materiał horrorowy poprostu wadzi pomiędzy kapitalnymi fragmentami z Kontaktu i Cast Away. Czy jest to dla Was jasne? :-P
Mefisto 2008-02-28
20:11
Dla mnie nie jest jasny Romancing the Stone - świetny, nieco rockowy temacik - w sam raz na otwarcie płyty. Lepiej by było gdybyś napisał o przeprogramowaniu płyty w takiej kolejności, żeby było to jakoś spójne - wszak wszystkie tematy zasługują jednak na uwagę :)
Koper 2008-02-28
22:38
Nie wiem co zawiera ta płytka z "Królika Roggera", ale score tego filmu miał świetny temat Valianta. "Romancing the Stone" to taka esencja lat 80. i może nie pasować do reszty, ale nie jest aż taki najgorszy. :)

Cast Away: The Films of Robert Zemeckis (kompilacja)

Kompozytor:

  • Alan Silvestri

Dyrygent:

  • Alan Silvestri

Orkiestrator:

  • Alan Silvestri (w Cast Away)

Soliści:

  • Tom Boyd(obój)
    Philip Ayling (rożek angielski)

Wydawca:

  • Varese Sarabande (2000)

Producent:

  • Alan Silvestri
    Robert Townson
    David Bifano
 
Strona hostowana przez
www.twojastrona.pl
Copyright © 2005-2010 FilmMusic.pl.
Wszelkie materiały multimedialne wykorzystane na tej stronie służą jedynie celom informacyjnym.
Projekt i wykonanie
irokezy damskie | noclegi kraków | gaszenie gazem | bilety autokarowe | Sklep z narzędziami | Torby papierowe | Sklepy Internetowe | Notebooki | beterware produkty | Repliki zegarków | | przedłużanie rzęs | gotowe prace magisterskie |
felgi chromowane | wózki widłowe Kraków | bronze statue | modne fryzury portal | Plecaki do Szkoły | dentysta warszawa | KROMET | grespania | tani hosting | śmieszne filmiki | Wyszukiwarka mp3, pobierz mp3 | Projekt Ogrodu | Program Do Magazynu | Meble | konferansjerzy | anteny | nk | Fotografia œlubna |