BRIAN TYLER - YELLOWSTONE (TV)

Tutaj dyskutujemy o poszczególnych ścieżkach dźwiękowych napisanych na potrzeby kina.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 52465
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: BRIAN TYLER - YELLOWSTONE (TV) (2018)

#16 Post autor: Adam » wt sie 14, 2018 16:24 pm

Wypowiedź Brajana z prasówki:

"It has been incredible working with amazing director Taylor Sheridan on this project. His artistic vision encouraged an unbounded approach to composition. The visual canvas and thematic narrative of Yellowstone inspired me to create music that is intimate, tragic, and impressionistic in ways I have never before thought possible. I worked with so many phenomenal musicians from around the world ranging from the London Philharmonia Orchestra to superb soloists on viola, cello, and fiddle to capture the human soul behind the story. I strove for composing music that would support the complexity of the story and its characters. The tone of the music needed to reflect melancholy, joy, regret, intensity, revenge, love, tragedy, and beauty all at the same time. The music echoes tones throughout by use of thematic melody that feels it is at the heart of an epic yet intimate saga, while at times creating atmosphere that pushes the boundary of where music and sound converge. Taylor created a magnificent world and music was a central part of his overall vision to give Yellowstone a unique identity. It was a true challenge, and one that I am eternally grateful to be a part of."

wciąż nie jest pewne, czy będzie CD w EU :( na razie potwierdzony tylko CD-R w USA..
"NO TIME TO DIE"

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 52465
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: BRIAN TYLER - YELLOWSTONE (TV) (2018)

#17 Post autor: Adam » wt sie 14, 2018 21:57 pm

Chyba najbardziej zaskakujący brzmieniowo Tyler ever w mainstremowym projekcie. Truth nie liczę bo to nie był mainstrem, a przy mainstremowych Azjatach było wiadomo, że będzie jazz, więc zaskoczenia aż takiego też nie było. Zacznę może od tego, że teraz znając już muzyczną wizję kompozytora z płyty, uważam że szkodą dla serialu było postanowienie, by tak mało go umuzycznić. Sam pilot trwający 2 godziny, do tego jeszcze godzinne 9 odcinków... Było tutaj miejsce, by muzyki dać więcej (tak samo i piosenek country). Nie wiem czy ze 20 minut by się zebrało w sumie do tej pory w nim tego scoru i z 5 fragmentów kilku piosenek country. Płyta to 75-minutowa pełna wizja, z rozbudowanymi tematami (np temat główny z czołówki - track 1 - jest 2 razy dłuższy i bardziej rozbudowany składem niż oryginalna, jak się okazuje pocięta i na mniejszy skład, czołówka w ostatnim tracku), wiele utworów w serialu się pojawia może na parę sekund fragmentarycznie - ich "refren" tematu. Zakładam, że tak jak zwykle w tej branży serialowej się robi - materiał został oddany produkcji, a oprawca muzyczny go sobie później poprzycinał i poumieszczał tam gdzie sobie zadecydowano z reżyserem i producentami...

Score jest w większości bardzo smutny, w sumie tak jak i serial. Mam doła po przesłuchaniu.. Zero muzyki akcji, delikatna muzyka, pełna solowych wiolonczel i smyczków, delikatnej akustycznej gitary, fortepianu. Bardzo stonowany klimat i skromny skład, mimo, że grała to London Philharmonia, oczywiście długość płyty robi swoje i nie wpływa na polepszenie nastroju, no i oczywiście musi wpłynąć też na obniżenie oceny. Pojawia się też muzyka dramatyczna i napięcie, budowane szczególnie piłowaniami smyczków w tle. Kto słuchał np. Killing Room (bardzo indie-projekt sprzed lat), powinien się odnaleźć tutaj.

Score nie jest w żadnym znanym westernowo-country-Morricone klimacie, co uważam za plus, że nie poszli temptrackiem na łatwiznę. Muzyka oczywiście nie odkrywa żadnej ameryki, nie jest to żaden geniusz, dla wielu pewnie będzie nie do przejścia z powodu długości i posępnego klimatu, tylko niekiedy rozchmurzanego przez lirykę, ale ja jestem zadowolony - Tyler kolejny raz pokazał, że czuje też inne rejony. Album nie jest zrobiony pod recenzentów, to pewne, bo spokojnie można by było wydać ze 40-minutowca max, aby bardziej połechtać score-maniaków. Ale jak to niejednokrotnie w wywiadach mówił, zawsze chce wydać jak najwięcej muzyki z danego projektu jak to tylko jest możliwe, więc nie powinno być to zaskoczeniem, że kolejny raz dostaliśmy wypełnione po brzegi CD.

3 dni temu Tyler odpisał w komentarzu jakiemuś typowi zaskoczonemu klimatem muzyki i tym, że nie jest to pompatyczna muzyka akcji coś takiego: "Thank you so much. And yes, I plan on continuing to forge ahead and into new music territory for as long as I can hold a pencil to paper sitting by a piano." - co potwierdza to, co mówił w Krakowie na panelu Q&A, że jest już zmęczony branżą i szuka teraz innych projektów niż do tej pory. I szczerze jako fanboy, po tym co usłyszałem w ostatnim msc na płytach - ja wolę raz na rok dostać od niego tylko tak brzmiące dwa projekty ale mainstremowe - Azjatów i Yellowstone - niż kolejne też mainstremowe, ale wybuchowe Marvele i Wściekłe, które robi ciurkiem od 20 lat, z przerwami na fajne indie-projekty, których niestety nikt nie słyszał i których było za mało. Trzymam kciuki za jakiś film kostiumowy/historyczny - może po sukcesie Azjatów ktoś będzie miał jaja i mu coś takiego zaoferuje.

Dla wszystkich szukających innego Tylera - polecam najpierw zapoznać się z Truth i Azjatami, a Yellowstone zostawić na koniec. Ja natomiast chciałbym, żeby wykorzystali tę muzyke również na drugi sezon i by nie musiał tam robić nowej - tak było by chyba najlepiej dla tego projektu, bo szkoda nie wykorzystać takiego muzycznego materiału który jest gotowy.
"NO TIME TO DIE"

Awatar użytkownika
Ghostek
Hardkorowy Koksu
Posty: 8663
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 23:17 pm
Lokalizacja: Wyłoniłem się z Nun
Kontakt:

Re: BRIAN TYLER - YELLOWSTONE (TV) (2018)

#18 Post autor: Ghostek » pt sie 17, 2018 12:56 pm

Adam pisze:
wt sie 14, 2018 21:57 pm

Score jest w większości bardzo smutny, w sumie tak jak i serial. Mam doła po przesłuchaniu..
Ja bym powiedział, że nudny. Skoro słuchając go w pracy, gdzie dużo się dzieje o mało nie zasnąłem nad konsoletą...
Na pewno jest to coś nowego i coś wartego odnotowania w kontekście twórczości Briana Tylera. Taki miks Tomka Newmana z Chrisem Youngiem. Ciekawe, ciekawe...
Tym samym jest to pstryczek w nos dla wszystkich, którzy myślą, że Tyler nie umi pisać dramatycznych, kameralnych scorów. Umi, ale nie chce mu się za często, bo nie ma wokół tego hype'u.

Może wraz z kolejnymi odsłuchami nawiąże się bliższa więź z tym scorem, ale póki co bez rwania szat.
Obrazek

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 52465
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: BRIAN TYLER - YELLOWSTONE (TV) (2018)

#19 Post autor: Adam » pt sie 17, 2018 13:08 pm

wrażenie nudności może się brać z długości płyty, o czym pisałem ;-) mnie akurat nie nudzi, bo te dwa tematy są śliczne, choć smutne. Nudzi mnie parę innych scorów Brajana szczególnie z początków kariery do których nawet nie wracam... Trudno też tą muzykę sklasyfikować po seansie serialu, bo jak mówiłem, może z 15 minut w sumie by się jej w nim zebrało, a już 3/4 sezonu za nami. Więc bardziej traktuję to CD jako concept album/ciekawostkę brzmieniową - i w tym aspekcie udaną.
"NO TIME TO DIE"

Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 8973
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontakt:

Re: BRIAN TYLER - YELLOWSTONE (TV) (2018)

#20 Post autor: Paweł Stroiński » ndz sie 19, 2018 18:36 pm

Słucham w tej chwili pierwszy raz. Thomasa Newmana tam za bardzo akurat nie słyszę za bardzo (od Newmana to w tym roku byli Azjaci)... lekką Youngowską Americanę (nikomu nieznane chyba An Unfinished Life, odrzut) może odrobinę słychać, ale jeśli z czymś mi się to kojarzy to trochę raczej z flowem Clinta Mansella czasem, np. w niektórych motywach na smyczki.

Co do nieodnoszenia się do tradycji westernowej, to nie do końca się zgodzę. Za najsłabszy element tego score uważam, szczerze mówiąc, główny temat (pierwszy kawałek), który ma coś z tradycji nieco bardziej latynoskiej (niekoniecznie odniesienia spaghetti-westernowe... już bardziej introwertyczna wersja Goldsmitha, gdybym miał na siłę szukać po nazwiskach) muzyki do westernów. Drugiego tematu jeszcze nie wyłapałem, ale ten główny po peanach Adama mnie raczej rozczarował.

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 28951
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: BRIAN TYLER - YELLOWSTONE (TV) (2018)

#21 Post autor: Wawrzyniec » pn sie 20, 2018 09:43 am

Clint Mansell? Jakoś trudno mi uwierzyć? Ale na razie średnio zachęcacie do przesłuchania tego score'u. Plus w westernowych klimatach ukazał się w tym roku naprawdę dobry są score,z bardzo dobrym tematem, prawda Mystery & Koper ;)
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 52465
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: BRIAN TYLER - YELLOWSTONE (TV) (2018)

#22 Post autor: Adam » czw sie 23, 2018 20:54 pm

I po 1 sezonie. Okazuje się, że serial od razu był planowany na dłużej - w ostatnim odcinku, poza tym, że scoru jest najwięcej i o dziwo jest go dość sporo, dostajemy wprowadzenie nowej postaci, która pierwszy raz się pojawia i widać, że będzie ważna; oraz jeden mały cliffhanger i zero wyjasnionych wątków których była i tak b.mała ilość) Tak nie wyglądają ostatnie odcinki seriali, które nie wiedziały czy będą przedłużone ;-)
"NO TIME TO DIE"

Awatar użytkownika
Kaonashi
Joe Hisaishi
Posty: 12559
Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Lokalizacja: Kraina Bogów

Re: BRIAN TYLER - YELLOWSTONE (TV) (2018)

#23 Post autor: Kaonashi » czw sie 23, 2018 21:01 pm

No chyba, że to Twin Peaks. :wink:
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 52465
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: BRIAN TYLER - YELLOWSTONE (TV) (2018)

#24 Post autor: Adam » czw sie 23, 2018 21:10 pm

:mrgreen:

Ogólnie jestem bardzo zadowolony, bo Y to totalnie unikatowa pozycja na rynku seriali obecnie - nie ma serialu o takiej tematyce po prostu. Smutny i dołujący, ale aktorzy, aktorstwo i zdjęcia/krajobrazy, to mistrzostwo świata. Szkoda tylko, że muzycznie potencjał nie został wykorzystany, i szybciutko przestałem go oglądać dla muzy, ale brawa dla twórców, że - z tego co czytałem, bo nie znam i nie zamierzam się znać na ich ludowej muzyce - serial bardzo promuje i to wyłącznie niezależnych artystów country z tamtych rejonów gdzie to kręcili - Montana/Utah - których kilka piosenek (średnio ze 2/odc) się fragmentami przewija w scenach barowych i nie tylko. Nawet zrobili z tego playlistę na Spotify i reklamują na oficjalnym profilu FB, dając z tymi artystami wywiady czy video z sesji nagraniowych (!). Miło to wygląda, dla mieszkańców pewnie tym bardziej, jak i dla wykonawców.

Przy okazji finału Paramount wrzucił teledysk scoru, który też promuje - sesja muzyki + zdjęcia z serialu (w zasadzie bez spoilerów, może poza jedną sceną):


youtu.be/nIxPn7xWA_k
"NO TIME TO DIE"

Awatar użytkownika
Kaonashi
Joe Hisaishi
Posty: 12559
Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Lokalizacja: Kraina Bogów

Re: BRIAN TYLER - YELLOWSTONE (TV) (2018)

#25 Post autor: Kaonashi » pt sie 24, 2018 02:42 am

Całkiem, całkiem ten temat. Jestem na tak, może zerknę na całość.
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.

Jedi-Master
Spec od additional music
Posty: 668
Rejestracja: pn lut 13, 2017 13:02 pm

Re: BRIAN TYLER - YELLOWSTONE (TV) (2018)

#26 Post autor: Jedi-Master » pt sie 24, 2018 07:00 am

Będzie CD?, na Świat Książki.pl widziałem w zeszłym tygodniu preordera, ale już zniknął, szkoda by było jakby nie wydali.

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 52465
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: BRIAN TYLER - YELLOWSTONE (TV) (2018)

#27 Post autor: Adam » pt sie 24, 2018 08:50 am

Prawdopodobnie casus Romana Israela JNH - miało być, ale zrezygnowali. Trzeba poczekać jeszcze ze 2 tyg, ale ja się nie łudzę - skoro preordery zniknęły, to nie będzie... Zostaje CD-R z Amazona..
"NO TIME TO DIE"

Jedi-Master
Spec od additional music
Posty: 668
Rejestracja: pn lut 13, 2017 13:02 pm

Re: BRIAN TYLER - YELLOWSTONE (TV) (2018)

#28 Post autor: Jedi-Master » pt sie 24, 2018 10:30 am

Oby chociaż Crazy Rich Asians wydali.

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 52465
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: BRIAN TYLER - YELLOWSTONE (TV) (2018)

#29 Post autor: Adam » pt sie 24, 2018 10:38 am

tego nie wydadzą, bo mi odpisali.
"NO TIME TO DIE"

Jedi-Master
Spec od additional music
Posty: 668
Rejestracja: pn lut 13, 2017 13:02 pm

Re: BRIAN TYLER - YELLOWSTONE (TV) (2018)

#30 Post autor: Jedi-Master » pt sie 24, 2018 13:11 pm

Z tego co widzę na Amazon to wyjdzie na CD i jedno i drugie:
https://www.amazon.com/Yellowstone-Orig ... WDMW35808Y

https://www.amazon.com/Crazy-Asians-Ori ... 8&qid=&sr=

Azjaci będą wydani w dwóch wersjach sam score i piosenki

ODPOWIEDZ