Lisowe problemy z BluRay

Dla forum FilmMusic.pl Offtop jest źródłem sukcesu. Złotą żyłą. Dlatego stworzyliśmy specjalne miejsce wypowiedzi utrzymanej w tonie, delikatnie mówiąc, luźno-frywolnym. Wszystko co uznane zostanie za Offtop trafiać będzie tutaj.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 8186
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Lisowe problemy z BluRay

#121 Post autor: lis23 » śr lip 25, 2012 00:22 am

A wracając do tych " pasów " w animacjach to jest to jednak dosyć powszechne zjawisko: " Księżniczka i Żaba ", wystarczy popatrzeć sobie na aligatora, przede wszystkim brzuch:

http://www.blu-ray.com/movies/screensho ... osition=17

ja to jednak widzę ;)
wydaje się więc, że " Piękna i Bestia " jest w tej kwestii olbrzymim wyjątkiem, zero takich artefaktów, szkoda tylko, ze była to moja pierwsza animacja oglądana na BD i teraz każdą inną postrzegam przez jej standard i oczekuję podobnego ;) i muszę przyznać, że zastanawia mnie ten rozrzut jeżeli idzie o konwersję animacji Disneya, tak dla porównania:

Piękna i Bestia - niemalże ideał, zero błędów, artefaktów, ode mnie 5/5
Król Lew - młodszy o trzy lata, uważany za najlepszą konwersję animacji Disneya na Blu-Ray a tymczasem nie dorównuje pod względem jakości obrazu PiB, za dużo artefaktów - 4/5
Księżniczka i Żaba - film z 2010 roku, teoretycznie powinien być bez skaz a tymczasem artefakty ( paski z KL ) też się pojawiają na postaciach - 4,5/5
Pocahontas - młodszy o rok od KL, wydany razem z niewypałami typu " Tarzan " i " Lis i Pies " a tymczasem obraz bliski ideałowi, zero artefaktów, błędów - 5/5

i teraz, co sprawia, że wychwalany i bardzo popularny " Król Lew " oraz taka nowość jak " Księżniczka i Żaba " nie mogą się poszczycić idealnym obrazem, a skromnie wydana " Pocahontas " nie ustępuje " Pięknej i Bestii "?.
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Bucholc Krok
Jean-Baptiste Lully
Posty: 17296
Rejestracja: wt wrz 16, 2008 20:21 pm
Lokalizacja: Golden Age

Re: Lisowe problemy z BluRay

#122 Post autor: Bucholc Krok » śr lip 25, 2012 21:56 pm

Ponieważ wszystko z czasem dziadzieje. Kiedyś się przykładali, więc łatwiej było trafić na dobry produkt. Obecnie łatwiej trafić na padlinę. Ot co.
"Wszyscy się koncentrują na tej wymianie słów z Lechem Wałęsą, który jest niesłychanie szybki, jeżeli chodzi o riposty, i tutaj ma taki intelekt najwyższych lotów" Rafał "Rafaello" Trzaskowski, prezydęt Warszawy

Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 8186
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Lisowe problemy z BluRay

#123 Post autor: lis23 » ndz wrz 16, 2012 20:40 pm

Wczoraj zakupiłem kolejne Disneyowskie klasyki na Blu-Ray, min. pakiet " Bernard i Bianka " i " Bernard i Bianka w Krainie Kangurów " ( co ciekawe, w oryginale oba filmy są na jednej płycie 50GB a u nas są dwie płyty, zapewne 25GB ), sprawdziłem sobie drugi film, który darzę dużym sentymentem, niestety, jakość obrazu nie powala - kolory są w miarę ok ale już jakość samego obrazu jest dziwna, mianowicie na całym obrazie występują takie ... hmmm ... ruszające się " paprochy ", dokładnie jak na fotkach z recenzji na bluraycom:

http://www.blu-ray.com/movies/screensho ... position=4

więcej fot:

http://www.blu-ray.com/movies/The-Rescu ... creenshots

czy to jest ziarno?, nie spotkałem się jeszcze z czymś takim na BD ... cóż, " Król Lew " też nie jest ideałem ale obraz jest tam czysty a w " Pięknej i Bestii " jest idealny, a przecież filmy te dzieli tylko kilka lat ... tymczasem, jakość obrazu tego filmu nie można nawet porównać z " Pocahontas ":

http://www.blu-ray.com/movies/screensho ... osition=14

martwi mnie ta dysproporcja w jakości wydań Blu-Ray Disneyowskiej klasyki, są wydania idealne, w miarę dobre i bardzo przeciętne, czasami dużo starsze filmy wyglądają lepiej niż te nowsze / vide omawiany tu film lub " Tarzan " /, wyraźnie widać, że nie przykładają się tak samo do wszystkich filmów, a szkoda ...
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Templar
+ W.A. Mozart +
Posty: 9848
Rejestracja: wt sie 02, 2011 19:48 pm
Lokalizacja: Warsaw City
Kontakt:

Re: Lisowe problemy z BluRay

#124 Post autor: Templar » ndz wrz 16, 2012 21:29 pm

Zależnie od tego czy dany tytuł będzie popularny, czy też nie to albo się przyłożą albo nie, także na dobrą jakość liczyłbym tylko przy megakultach, co do reszty to można liczyć w sumie tylko na wyższą rozdzielczość, bo obrazu poprawiać im się nie będzie opłacało :P
Obrazek

"Problem z cytatami w internecie jest taki, że ludzie natychmiast wierzą w ich prawdę" - Abraham Lincoln

http://www.lastfm.pl/user/iTemplar

Awatar użytkownika
Mefisto
KameNewman
Posty: 9021
Rejestracja: pt mar 31, 2006 21:19 pm
Lokalizacja: z piekła rodem ]:>

Re: Lisowe problemy z BluRay

#125 Post autor: Mefisto » ndz wrz 16, 2012 21:37 pm

lis23 pisze:Wczoraj zakupiłem kolejne Disneyowskie klasyki na Blu-Ray, min. pakiet " Bernard i Bianka " i " Bernard i Bianka w Krainie Kangurów " ( co ciekawe, w oryginale oba filmy są na jednej płycie 50GB a u nas są dwie płyty, zapewne 25GB ), sprawdziłem sobie drugi film, który darzę dużym sentymentem, niestety, jakość obrazu nie powala
I tak będziesz narzekał za każdym razem, gdy coś kupisz?
czy to jest ziarno?, nie spotkałem się jeszcze z czymś takim na BD
Oczywiście, że spotkałeś się z ziarnem na BD, tylko pewnie o tym nie wiesz, bo ziarno jest z reguły niewidoczne w ruchu, dopiero na screenach. A czy jest czy go nie ma, to zależy w tym wypadku od samej animacji - to jaką techniką była robiona, jaka była jakość negatywów przy przygotowywaniu BR, etc. ale o tym się nie wypowiem, bo z filmem jestem na bakier.
Obrazek

Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 8186
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Lisowe problemy z BluRay

#126 Post autor: lis23 » ndz wrz 16, 2012 22:06 pm

Templar pisze:Zależnie od tego czy dany tytuł będzie popularny, czy też nie to albo się przyłożą albo nie, także na dobrą jakość liczyłbym tylko przy megakultach, co do reszty to można liczyć w sumie tylko na wyższą rozdzielczość, bo obrazu poprawiać im się nie będzie opłacało :P
Niekoniecznie, bo nie wszystkie pozycje z tzw. " Diamentowej Kolekcji " mogą się poszczycić świetną jakością obrazu / np. " Król Lew " na którego lubię narzekać ;) / a trafiają się perełki z gorszych wydań i ze świetnym obrazem ( " Pocahontas " ), barierą nie jest też wiek filmu bo trafiają się starsze pozycje ze świetnym obrazem ( " Królewna Śnieżka " ) i nowe, które cierpią na te same wady co pozycje z lat 90-tych ( " Księżniczka i Żaba " ), co ciekawe, już wiadomo, że " Aladyn " nie ukaże się w " Diamentowej Kolekcji ", więc jego jakość też jest wielką niewiadomą ...
nie zgodziłbym się jednak z tym, że w przypadku mniej znanych produkcji mamy do czynienia tylko z większą rozdzielczością, gdyż różnicę widać też w ostrości, ilości szczegółów i przede wszystkim w kolorach.
Mefisto pisze:I tak będziesz narzekał za każdym razem, gdy coś kupisz?
Po prostu czuję się po raz drugi zrobiony w konia ...
w dobie VHS z niecierpliwością czekało się na filmy na płytach, gdy pojawiło się DVD miało być rewolucją ale w wielu przypadkach okazało się tylko pewnym krokiem na przód, teraz, w czasach gdy DVD dodawane jest do każdej gazety to Blu-Ray miał być takim skokiem na przód i owszem, jest ale nie jest on już tak duży, przynajmniej nie w każdym przypadku a jeżeli już się wydaje tę ciężką kasę na kolejne płyty / niektóre filmy mam już na VHS / bezużyteczne /, DVD I BD / to czegoś się oczekuje, a nie jakości DVD ...
Mefisto pisze:Oczywiście, że spotkałeś się z ziarnem na BD, tylko pewnie o tym nie wiesz, bo ziarno jest z reguły niewidoczne w ruchu, dopiero na screenach. A czy jest czy go nie ma, to zależy w tym wypadku od samej animacji - to jaką techniką była robiona, jaka była jakość negatywów przy przygotowywaniu BR, etc. ale o tym się nie wypowiem, bo z filmem jestem na bakier.
Doskonale wiem, że na BD ziarno to normalka, tyle że nie spotkałem się z nim jeszcze w animacji / ziarno to jednak domena filmów fabularnych / - i to konkretne ziarno nie jest widoczne tylko na screenach ale i w ruchu, w końcu ciągle się rusza
być może jest to efekt techniki animacji ale byłoby trochę dziwne, że film starszy o pięć lat od " Pocahontas ", gdzie obraz jest ostry jak brzytwa i czyściutki, mógł być robiony w innej, gorszej technice.
Z ciekawostek:

http://www.youtube.com/watch?v=5tkeHonz ... re=related

tutaj nie ma ziarna obecnego na Blu-Ray ale ogólna jakość jest gorsza - nie wiem z jakiego to źródła bo choć do wyboru jest 1080p to nie wygląda to jak FHD.
zastanawiam się, czy kiedyś będzie szansa na nowy, poprawiony transfer poszczególnych filmów?, może w przypadku następcy BD? ;)
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Mefisto
KameNewman
Posty: 9021
Rejestracja: pt mar 31, 2006 21:19 pm
Lokalizacja: z piekła rodem ]:>

Re: Lisowe problemy z BluRay

#127 Post autor: Mefisto » pn wrz 17, 2012 00:35 am

lis23 pisze:Po prostu czuję się po raz drugi zrobiony w konia ...
w dobie VHS z niecierpliwością czekało się na filmy na płytach, gdy pojawiło się DVD miało być rewolucją ale w wielu przypadkach okazało się tylko pewnym krokiem na przód, teraz, w czasach gdy DVD dodawane jest do każdej gazety to Blu-Ray miał być takim skokiem na przód i owszem, jest ale nie jest on już tak duży, przynajmniej nie w każdym przypadku a jeżeli już się wydaje tę ciężką kasę na kolejne płyty / niektóre filmy mam już na VHS / bezużyteczne /, DVD I BD / to czegoś się oczekuje, a nie jakości DVD ...
Proszę, nie porównuj przeskoku z taśmy na cyfrę do zwykłego podrasowania jakości (bo tym jest BD) i nie pisz od razu, że jakość dvd, bo "jest ziarno" :)
być może jest to efekt techniki animacji ale byłoby trochę dziwne, że film starszy o pięć lat od " Pocahontas ", gdzie obraz jest ostry jak brzytwa i czyściutki, mógł być robiony w innej, gorszej technice.
Akurat lata nie mają wiele do rzeczy - jak mówię, ważne jest jak powstała animacja i ile można było z materiału źródłowego wykrzesać podczas przenosin na nowy nośnik. Przeczytałem zresztą recenzję wydania tych filmów i wychodzi z niej mniej więcej właśnie to, iż taki wygląda to specyfika tej produkcji.
zastanawiam się, czy kiedyś będzie szansa na nowy, poprawiony transfer poszczególnych filmów?, może w przypadku następcy BD? ;)
Biorąc pod uwagę, że filmy dopiero co wypuszczono na 35-lecie powstania, to nie liczyłbym na to w najbliższym czasie. A co do następcy BD, to na chwilę takiego trudno sobie wyobrazić. Obecnie jedyne co się robi, to po prostu skanuje filmy w większych rozdzielczościach (niedawno 2k, teraz standard to 4k, ale już powoli idzie się w 6 i 8k), co owszem, przekłada się na ich nieco lepszą jakość, ale na dobrą sprawę niewidoczną dla przeciętnego filmożercy z 40 czy nawet 50-cio calowym tv w salonie :)
Obrazek

Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 8186
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Lisowe problemy z BluRay

#128 Post autor: lis23 » pn wrz 17, 2012 03:32 am

Mefisto pisze:Proszę, nie porównuj przeskoku z taśmy na cyfrę do zwykłego podrasowania jakości (bo tym jest BD) i nie pisz od razu, że jakość dvd, bo "jest ziarno" :)
Nie pisze, że jakość DVD bo jest ziarno - mimo wszystko, jak już wyżej pisałem, BD daje większą rozdzielczość, lepsze kolory i większą szczegółowość, tyle że w przypadku tego filmu niewiele to daje, gdyż ze względu na owo ziarno zalety BD odchodzą na dalszy plan i wracają wspomnienia z czasów VHS ...
Mefisto pisze:Akurat lata nie mają wiele do rzeczy - jak mówię, ważne jest jak powstała animacja i ile można było z materiału źródłowego wykrzesać podczas przenosin na nowy nośnik. Przeczytałem zresztą recenzję wydania tych filmów i wychodzi z niej mniej więcej właśnie to, iż taki wygląda to specyfika tej produkcji.
Skoro taka jest specyfika tego filmu to dlaczego na filmiku z linku ziarno nie występuje? ( nie ma go też prawdopodobnie na DVD ale to muszę sprawdzić ), czyżby ziarno z materiału źródłowego wyszło dopiero na Blu-Ray?, i dlaczego inne animacje nie mają nawet śladu ziarna? - takie " 101 Dalmatyńczyków " czy " Kocia Arystokracja " to filmy z czasów, gdy Disney korzystał z ubogiej animacji, uproszczenia, mała paleta kolorów, Dalmatyńczyki na BD są ponoć podbitą wersją DVD a i tak wyglądają lepiej ( może to dzięki prostocie i ubogiej palecie barw )

poczytałem trochę forum bluray.com i wielu forumowiczów narzeka na to, że jakość wydań BD Disneya spada na łeb i szyję i że mają oni gdzieś swoich konsumentów - wcześniej Disney wydawał dwa, góra cztery klasyczne animacje na BD rocznie, w tym roku w USA wyszło już 11 filmów a u nas 9, z czego, obok porządnych transferów ( " Zakochany Kundel " i ' Pocahontas " ) są takie wpadki, jak " Lis i Pies ", " Tarzan " czy właśnie obie części " Wybawców " - wolałbym już żeby Disney nadal wydawał dwa, cztery filmy rocznie ale żeby robił to porządnie i aż boję się kolejnych premier: " Piotruś Pan " , " Księga Dżungli " , " Robin Hood " , " Wielki Mysi Detektyw " , " Olivier i Spółka " , " Aladyn " , " Dzwonnik z Notre Dame " , " Herkules ", " Mulan ", " Nowe Szaty króla " , " Atlantyda " , " Lilo i Stich " , " Planeta Skarbów " , " Mój Brat Niedźwiedź " , " Rogate Ranczo " - większość z tych filmów ma wyjść w przyszłym roku, niektóre wyszły lub wyjdą jeszcze w tym w USA i boję się, ze Disney leci na ilość a nie na jakość.
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Mefisto
KameNewman
Posty: 9021
Rejestracja: pt mar 31, 2006 21:19 pm
Lokalizacja: z piekła rodem ]:>

Re: Lisowe problemy z BluRay

#129 Post autor: Mefisto » pn wrz 17, 2012 15:38 pm

lis23 pisze:Skoro taka jest specyfika tego filmu to dlaczego na filmiku z linku ziarno nie występuje? ( nie ma go też prawdopodobnie na DVD ale to muszę sprawdzić ), czyżby ziarno z materiału źródłowego wyszło dopiero na Blu-Ray?, i dlaczego inne animacje nie mają nawet śladu ziarna? - takie " 101 Dalmatyńczyków " czy " Kocia Arystokracja " to filmy z czasów, gdy Disney korzystał z ubogiej animacji, uproszczenia, mała paleta kolorów, Dalmatyńczyki na BD są ponoć podbitą wersją DVD a i tak wyglądają lepiej ( może to dzięki prostocie i ubogiej palecie barw )
Jak mówię, nie jestem znawcą tych dwóch tytułów, więc z tymi pytaniami do wydawcy :)
poczytałem trochę forum bluray.com i wielu forumowiczów narzeka na to, że jakość wydań BD Disneya spada na łeb i szyję i że mają oni gdzieś swoich konsumentów
No to inna sprawa - zwłaszcza w nadwiślańskim kraju.
Obrazek

Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 8186
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Lisowe problemy z BluRay

#130 Post autor: lis23 » pn wrz 17, 2012 16:21 pm

Mam już 14 animacji Disneya na Blu-Ray ( nie licząc podwójnej " Pięknej i Bestii " ) i czasami odnoszę wrażenie, że płacę tylko za napis Blu-Ray na pudełku, nie za lepszą jakość lub bogactwo materiałów dodatkowych ...
większość filmów kupiłem za małe pieniądze, w tym roku zakupiłem już 9 filmów, w tym tylko dwa po 80 zł, dwa po 60, reszta to koszt 50-30 zł, więc cena raczej zachęca ale i tak nie czuję się usatysfakcjonowany - poza obrazem i dźwiękiem / często jest 5.1 ale zdarza się też dolby stereo, jak w przypadku omawianego wyżej packu / Blu-Ray nie zachwyca też pod względem materiałów dodatkowych: płyta BD to 50GB, więc powinno zostać sporo miejsca na materiały dodatkowe, tymczasem te są dosyć bidne, przynajmniej u nas - na DVD często były galerie, dokumenty, komentarze audio, na BD często nie ma nawet komentarza audio, o innych dodatkach nie wspominając, mało tego, nawet jeżeli wydanie BD posiada dodatki z wydania DVD to u nas są one wykastrowane, a cena i tak nie jest adekwatna do ceny w USA, np. tam za 80 zł dostajemy BD, DVD i Digital Coppy, a u nas tylko BD - takie wznowienie reżyserskich wersji " Władcy Pierścieni " w osobnych pudełkach w USA kosztują 24 dolarów za sztukę ( 2 x BD + 3 X DVD ) a u nas od 130 do 150 zł.
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Mefisto
KameNewman
Posty: 9021
Rejestracja: pt mar 31, 2006 21:19 pm
Lokalizacja: z piekła rodem ]:>

Re: Lisowe problemy z BluRay

#131 Post autor: Mefisto » pn wrz 17, 2012 16:39 pm

lis23 pisze:Mam już 14 animacji Disneya na Blu-Ray ( nie licząc podwójnej " Pięknej i Bestii " ) i czasami odnoszę wrażenie, że płacę tylko za napis Blu-Ray na pudełku, nie za lepszą jakość lub bogactwo materiałów dodatkowych ...
Bez przesady - czy jest ziarno czy nie i tak masz lepszą jakość
Blu-Ray nie zachwyca też pod względem materiałów dodatkowych
Jak mówiłem ma to miejsce tylko u nas z bliżej nieznanych względów. Na zachodzie większość specjalnych wydań Disneya jest wypakowana po brzegi bonusami, często są to zresztą wielopłytowe wydawnictwa. A u nas... szkoda gadać.
Obrazek

Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 8186
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Lisowe problemy z BluRay

#132 Post autor: lis23 » pn wrz 17, 2012 17:18 pm

Mefisto pisze: Jak mówiłem ma to miejsce tylko u nas z bliżej nieznanych względów. Na zachodzie większość specjalnych wydań Disneya jest wypakowana po brzegi bonusami, często są to zresztą wielopłytowe wydawnictwa. A u nas... szkoda gadać.
CD Projekt żali się, że to wina Disney Polska a DP, że to wina głównego oddziału Disneya - ponoć Disney w ogóle nie traktuje poważnie Europy a zwłaszcza Europy Wschodniej jako rynku zbytu ich produktów, zwłaszcza BD.
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 8186
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Lisowe problemy z BluRay

#133 Post autor: lis23 » pn wrz 17, 2012 23:06 pm

W kwestii omawianego tu filmu znalazłem coś takiego na UltimateDisney:
Rescuers Down Under's video presentation appears to be very proficient too, but - as I suspected - taken from a print and not from the digital source. There's visible grain on the screenshots, and the reviewer mentions that the film isn't marred by much print damage, which implies the film contains the occassional fleck or spot, which, in turn, implies that the film is transferred from a print.

To be fair, if transferred from a good print (and not from the original digital source), Rescuers DU should still look fantastic. Just not as crisp as when granted a digital transfer.
http://www.dvdizzy.com/forum/viewtopic. ... &start=560

czyli obraz nie pochodzi z oryginalnego źródła, czy z źródła cyfrowego? - nie bardzo się na tym znam ...
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Mefisto
KameNewman
Posty: 9021
Rejestracja: pt mar 31, 2006 21:19 pm
Lokalizacja: z piekła rodem ]:>

Re: Lisowe problemy z BluRay

#134 Post autor: Mefisto » pn wrz 17, 2012 23:56 pm

but - as I suspected - taken from a print and not from the digital source.
czyli transfer wzięty wprost z oryginalnej taśmy, ergo jest tak jak myślałem, czyli wina samego filmu + brak większej, cyfrowej restauracji obrazu, a jedynie master do HD
Obrazek

Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 8186
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Lisowe problemy z BluRay

#135 Post autor: lis23 » wt wrz 18, 2012 00:03 am

Jednym słowem poszli na łatwiznę, byleby tylko wydać kolejny film jako Blu-Ray - i to mnie martwi
zastanawiam się, czy w przypadku DVD też korzystano z oryginalnej taśmy, czy zrobiono wersję cyfrową?.
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

ODPOWIEDZ