Jean Michel Jarre

Tutaj rozmawiamy o każdej muzyce poza filmową: projekty kompozytorów niezwiązane ze światem filmu i gier komputerowych, inne gatunki muzyczne i inni twórcy.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Bucholc Krok
Jean-Baptiste Lully
Posty: 17413
Rejestracja: wt wrz 16, 2008 20:21 pm
Lokalizacja: Golden Age

Re: Jean Michel Jarre

#46 Post autor: Bucholc Krok » wt paź 04, 2016 19:39 pm

Kaonashi pisze:Już kiedyś o tym pisałes, a ja odpiszę to samo. :wink: Dla mnie obydwa Oxygene'y to ścisły top Jarre'a. Jedynka co prawda troszkę lepsza (także przez kontekst historyczny), ale takie chociażby Oxygene 8, 10 i 13 to geniusze i megakulty. :)
Chyba sobie zrobię powtórkę z Jarre'a, bo dawno nie słuchałem, ale wydaje mi się, że choćby Zoolook bardziej mi się podobał nie mówiąc o Equinoxe. :)
"Wszyscy się koncentrują na tej wymianie słów z Lechem Wałęsą, który jest niesłychanie szybki, jeżeli chodzi o riposty, i tutaj ma taki intelekt najwyższych lotów" Rafał "Rafaello" Trzaskowski, prezydęt Warszawy

Awatar użytkownika
Kaonashi
Joe Hisaishi
Posty: 12496
Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Lokalizacja: Kraina Bogów

Re: Jean Michel Jarre

#47 Post autor: Kaonashi » wt paź 04, 2016 19:40 pm

Equinoxe lepsze (i może jeszcze Metamorphoses), ale Oxygene 7-13 też jest świetne. Generalnie poziom albumów Jarre'a z lat 1976-2000 jest bardzo wyrównany. :wink:
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.

Awatar użytkownika
Kaonashi
Joe Hisaishi
Posty: 12496
Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Lokalizacja: Kraina Bogów

Re: Jean Michel Jarre

#48 Post autor: Kaonashi » wt paź 04, 2016 19:41 pm

Adam pisze:o, kolejne niepotrzebne odgrzewanie kotleta.
Może przynajmniej zrehabilituje się po nudnej Eletronice (zwłaszcza dwójce).
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.

Awatar użytkownika
Kaonashi
Joe Hisaishi
Posty: 12496
Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Lokalizacja: Kraina Bogów

Re: Jean Michel Jarre

#49 Post autor: Kaonashi » pn cze 25, 2018 13:23 pm

14 września wychodzi kompilacja Jarre'a, z dwoma nowymi kawałkami ("Herbalizer" i "Coachella Opening") i niewydanym wcześniej demem "Music for Supermarkets".
Wydawnictwo “Planet Jarre” ukaże się 14 września 2018 roku dołączając do ponad osiemdziesięciu milionów sprzedanych płyt artysty. Ten wyjątkowy album dostępny będzie na dwupłytowych albumach Anniversary Edition oraz Deluxe Edition, kolekcjonerskim boxie Super Deluxe Edition (zawierającym m.in. dwie kasety magnetofonowe!), czteropłytowym albumie winylowym oraz w serwisach cyfrowych.
Soundscapes

Oxygene 1

Oxygene 19

Rendez-Vous 1

Millions of Stars

Chronology 1

Oxygene 20

Equinoxe 2

Waiting for Cousteau

The Heart of Noise (Origin)



Themes

Industrial Revolution Part 2

Oxygene 4

Equinoxe 5

Oxygene 2

Zoolookologie

Bells

Equinoxe 4

Magnetic Field 2

Rendez-Vous 2 (Laser Harp)

Rendez-Vous 4

Chronology 4



Sequences

Coachella Opening

Arpeggiator

Automatic Part 1 with Vince Clarke

Exit with Edward Snowden

Equinoxe 7

Oxygene 8

Stardust with Armin van Buuren

Herbalizer

Revolutions



Explorations & Early Works

Ethnicolor

Souvenir of China

Blah Blah Café

Music for Supermarkets (Demo Excerpt)

Roseland / Le Pays de Rose

La Cage

Erosmachine

Hypnose

The Song of the Burnt Barns / La Chanson des Granges Brulees

Happiness is a Sad Song

Aor Bleu

Last Rendez-Vous


PS. Temat zostanie wkrótce przeniesiony do stosownego działu.
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.

Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 18558
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: Jean Michel Jarre

#50 Post autor: Mystery » pt sie 10, 2018 13:26 pm


Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 52227
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Jean Michel Jarre

#51 Post autor: Adam » wt sie 14, 2018 11:07 am

:roll: kocham gościa, ale dałby se spokój na stare lata, tym bardziej że przykładnych więzi rodzinnych to oni nigdy nie mieli i sam mówił o tym, że widzieli się ledwie kilka razy w życiu, a do biednych mu daleko.
"NO TIME TO DIE"

Awatar użytkownika
Kaonashi
Joe Hisaishi
Posty: 12496
Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Lokalizacja: Kraina Bogów

Re: Jean Michel Jarre

#52 Post autor: Kaonashi » pt sie 17, 2018 22:42 pm

Jarre wspomina swoje początki:


youtu.be/K5rR_1uLqRg
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.

Awatar użytkownika
Kaonashi
Joe Hisaishi
Posty: 12496
Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Lokalizacja: Kraina Bogów

Re: Jean Michel Jarre

#53 Post autor: Kaonashi » czw sie 30, 2018 16:05 pm

Nowy kawałek Jarre'a z klipem


youtu.be/YZt9_GXMKOk
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.

Awatar użytkownika
Bucholc Krok
Jean-Baptiste Lully
Posty: 17413
Rejestracja: wt wrz 16, 2008 20:21 pm
Lokalizacja: Golden Age

Re: Jean Michel Jarre

#54 Post autor: Bucholc Krok » pt sie 31, 2018 17:36 pm

Początek był obiecujący, jakbym słyszał echa starszych płyt, ale później... A co do "klipu" to coś podobnego widziałem w programie dołączonym do jakiejś jego płyty, którą nieopatrznie kupiłem. :)
"Wszyscy się koncentrują na tej wymianie słów z Lechem Wałęsą, który jest niesłychanie szybki, jeżeli chodzi o riposty, i tutaj ma taki intelekt najwyższych lotów" Rafał "Rafaello" Trzaskowski, prezydęt Warszawy

Awatar użytkownika
Kaonashi
Joe Hisaishi
Posty: 12496
Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Lokalizacja: Kraina Bogów

Re: Jean Michel Jarre

#55 Post autor: Kaonashi » pt sie 31, 2018 21:04 pm

Mi też generalnie niezbyt leży taka stylistyka, choć ten kawałek jako tako ujdzie.
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.

Awatar użytkownika
Kaonashi
Joe Hisaishi
Posty: 12496
Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Lokalizacja: Kraina Bogów

Re: Jean Michel Jarre

#56 Post autor: Kaonashi » pt wrz 14, 2018 17:47 pm

16 listopada wychodzi album z zupełnie nowym materiałem - "Equinoxe Infinity", dokładnie 40 lat po kultowym Equinoxe. :o

Obrazek

01 The Watchers (movement 1)
02 Flying Totems (movement 2)
03 Robots don’t Cry (movement 3)
04 All you leave behind (movement 4)
05 If the wind could speak (movement 5)
06 Infinity (movement 6)
07 Machines are learning (movement 7)
08 The opening (movement 8)
09 Don’t look back (movement 9)
10 Equinoxe Infinity (movement 10)

Podoba mi się pierwszy kawałek, bardzo fajny klimat.


youtu.be/d_RsdauwljE
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.

Awatar użytkownika
Kaonashi
Joe Hisaishi
Posty: 12496
Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Lokalizacja: Kraina Bogów

Re: Jean Michel Jarre

#57 Post autor: Kaonashi » pt paź 05, 2018 14:09 pm

Na Spotify jest już drugi kawałek, "Flying Totems" i znów jest naprawdę fajnie. Klimacik jak za dawnych lat, brzmienie dawnych sampli, prosta melodyka + odrobina nowoczesności i przebojowości. To może być najlepszy album Jarre'a od kilkunastu lat. Jak rzeczony kawałek będzie na youtube, to go podlinkuję tutaj. :)
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.

Awatar użytkownika
Kaonashi
Joe Hisaishi
Posty: 12496
Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Lokalizacja: Kraina Bogów

Re: Jean Michel Jarre

#58 Post autor: Kaonashi » sob paź 06, 2018 15:59 pm

Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.

Awatar użytkownika
Kaonashi
Joe Hisaishi
Posty: 12496
Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Lokalizacja: Kraina Bogów

Re: Jean Michel Jarre

#59 Post autor: Kaonashi » pt lis 02, 2018 11:16 am

Kolejny kawałek:


youtu.be/WTnP6MpVXnM
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.

Awatar użytkownika
Kaonashi
Joe Hisaishi
Posty: 12496
Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Lokalizacja: Kraina Bogów

Re: Jean Michel Jarre

#60 Post autor: Kaonashi » ndz lis 25, 2018 12:44 pm

Dobry, ciekawy album, chyba najlepszy od czasu "Geometry of Love", duużo lepszy od trzeciego Oxygene. Jest też dość nierówny, bo po świetnych pierwszych trzech utworach, które linkowałem wyżej, poziom trochę spada, mamy też takiego potworka, jak "Infinity", ale generalnie naprawdę warto posłuchać, jest klimatycznie, z paroma chwytliwymi melodiami. Wiadomo, nie jest to jakiś rewolucyjny album, jak te z dawnych lat, niemniej nie jest to też żadne odcinanie kuponów i słychać, że zostało jeszcze trochę tego starego, dobrego Jarre'a.
No to chyba teraz czekamy na nowe "Magnetic Fields". :P

I czemu ten kawałek trwa tylko półtorej minuty, to ja nie wiem. :|


youtu.be/XI5W0svUr4s
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.

ODPOWIEDZ