Don Davis

Tutaj dyskutujemy w wątkach ogólnych o poszczególnych kompozytorach.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 30596
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Don Davis

#181 Post autor: Wawrzyniec » sob cze 12, 2021 13:26 pm

Mam pierwszy deluxe z autografem, nie trzymam tylko z sentymentu. Lubię tę muzykę kompletnie. Choć wiadomo Revolutions to moja ulubiona muzyczna część.
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
dougan
Asystent orkiestratora
Posty: 436
Rejestracja: pt paź 14, 2016 15:31 pm

Re: Don Davis

#182 Post autor: dougan » sob cze 12, 2021 13:44 pm

Ciekawych rzeczy się tu dowiadujemy dzisiaj :)
"No Don Davis = No Matrix. Simple as that."
~ Jon Burlingame

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 54175
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Don Davis

#183 Post autor: Adam » ndz cze 13, 2021 00:39 am

Matrix to u mnie największy i najlepszy przykład na to, że są dla mnie kompletnie niestrawne soundtracki uznane za dzieła, których ja słuchać nie mogę. Nie jestem w stanie przesłuchać tego albumu do końca, nigdy. Nie moja stylistyka, męczę się. Miałem wiele prób, liczyłem że Live na FMF coś zmieni - nie, pogorszył tylko, bo uważam go do dziś za najgorszy Live w historii FMF.

Podobnie mam z dużą częścią dyskografii Goldenthala i Elfmana i prawie całą Beltrami’ego - ale Matrix jednak wygrywa bo zdecydowanie najbardziej kultowy tytuł z tej długiej listy. Także jak to powiedziała ostatnio posłanka PISu - „nie popieram, ale rozumiem”.
SOUNDTRACKS.PL

Awatar użytkownika
MichalP
Ghostwriter znanego twórcy
Posty: 807
Rejestracja: czw wrz 07, 2017 04:28 am
Lokalizacja: Gdzies w Kanadzie

Re: Don Davis

#184 Post autor: MichalP » ndz cze 13, 2021 18:58 pm

Mnie sporo czasu zajelo, zeby sie przekonac do Matrixa. Z pierwszego filmu pamietalem doslownie kilka rzeczy tylko - glownie muze z poczatku filmu i finalu. A ze Varese wydalo taki a nie inny OST to zlalem ta muzyke dokumentnie. Tak samo zignorowalem muze z drugiej czesci - w mojej glowie bylo - jakies piosenki, jakies techno, a uj z tym. Wrocilem do niej dopiero przy okazji OSTu z trzeciej czesci i czym dluzej go sluchalem tym bardziej mi sie podobal (fakt, ze trzecia czesc na OST byla najbardziej sluchalna w takim bardziej klasycznym znaczeniu). Jak Lala wydala rozszerzona druga czesc, jeszcze wtedy do konca nie bylem przekonany, ale jak wypuscili trzecia to sie pokusilem na autograf i promo na druga i w ten sposob zgarnalem obydwa rozszerzenia.

Matrix (chociaz moze w sumie troche bardziej rozrywkowy) dla mnie siedzi w tej samej grupie co Die Hardy Kamena. Normalnie sie tego sluchac nie da :D , ale jak mam faze to potrafie wciagnac wszystkie 3 Die Hardy pod rzad. To samo z Matrixem - cos jest dla mnie w tej muzie magnetycznego - sposob jak wspolgraja ze soba instrumenty, klimat, epickosc, ale w takim mniej klasycznym stylu. Zauwazylem, ze czym bardziej Davis gra tam klasyczniej i zaczyna brzmiec jak Horner (w koncu byl jego orkietratorem) tym mniej to mnie interesuje. Bardziej go wole jako takiego eksperymentatora, kiedy bawi sie instrumentarium.

Nigdy przed, ani nigdy po zaden inny Davis mnie juz nie podszedl. Tak samo zreszta z Kamenem. Jego Leathal Weapon i Die Hard to wyjatki, reszta jego sensacyjnej tworczosci w ogole mi nie podeszla. Goldenthala za to lubie i cenie i zaluje, ze przegapilem jego kilka mnie znanych prac, ktore teraz sa juz tylko czarnymi krukami - ale Alien 3, Interview with Vampire, Michael Collins, Batman i Final Fantasy to pozycje obowiazkowe.

ODPOWIEDZ