[phpBB Debug] PHP Notice: in file [ROOT]/mobiquo/smartbanner/head.inc.php on line 70: Undefined variable: tapatalk_dir_name
Muzyka filmowa - Forum FilmMusic.pl • Brad Fiedel
Strona 1 z 1

Brad Fiedel

: wt cze 09, 2020 01:55 am
autor: Wawrzyniec
Obrazek

Brad Fiedel - kompozytor, który na zawsze będzie kojarzony z Termiantorem 1 i 2 Jamesa Camerona.

A zakładam temat, gdyż ostatnio Brad Fiedel zrobił się bardzo aktywny w mediach społecznościowych i ukazał się ponad godzinny wywiad z Bradem Fiedelem. Jednak w małym stopniu poświęcony jego karierze jako kompozytor filmowy. Głównie o jego najnowszym muzycznym projekcie, pracach w zespołach itd. Głównie o muzyce filmowej jest jako odpowiedzi na pytania od słuchaczy i też Fiedel jest pozytywnie zaskoczony, że ludzie słuchają muzyki do Terminatorów, gdyż według niego poza może tematem przewodnim ciężką tę muzykę słuchać. I jeżeli chodzi o inne prace to w skrócie raczej są małe szanse na wydania jego starszych prac, gdyż nie ma zachowanych nagrań. A jak ktoś chce sobie posłuchać jak wyglądała praca nad Terminatorami i Jamesem Cameronem to sugeruję przewinąć na koniec wywiadu. Wtedy też padają anegdotki, że jak Brad Fiedel pracował nad muzyką do Terminatora 2, to James Cameron powiedział mu: "My tu kręcimy najdroższy film na świecie, a Ty komponujesz do niego muzykę w garażu." Plus odnosi się też do opinii, że James Cameron nie jest łatwą osobą do pracowania. I sam mówi, że on nie miał większych problemów, ale podaje przykład, że był kiedyś na jakimś spotkaniu z innymi kompozytorami i wynika, że było to po "True Lies" i jeden kompozytor, który pracował wcześniej z Cameronem powiedział do Fiedela, wiedząc, że ten pracował dla niego trzykrotnie: "Stary, musisz mieć jaja ze stali, że dałeś radę skomponować aż do trzech jego filmów!". I teraz tylko się zastanawiam, czy tym kompozytorem, który to powiedział był James Horner, czy Alan Silvestri :?:


youtu.be/9Ir7OZRFGQc

Re: Brad Fiedel

: wt cze 09, 2020 10:26 am
autor: Mefisto
Bardziej pasuje Alan, bo on był przecież tylko raz u Camerona, a Horner wrócił :)

Re: Brad Fiedel

: wt cze 09, 2020 11:04 am
autor: Paweł Stroiński
Ale zaraz po True Lies to mógł być Horner. Słyszałem nawet historię, że w trakcie nagrań Aliens, jak się Cameron wkurzył, to nawet przybił Hornera do ściany studia, aż go odciągać musieli.

Re: Brad Fiedel

: wt cze 09, 2020 14:19 pm
autor: Adam
Fiedel ma hajsu jak lodu - kupił sobie lata temu wyspę i jest właścicielem szkoły surfingowej z uprawnieniami.
To pokazuje tylko, jak kiedyś można było żyć z tantiemów za jeden kultowy temat filmowy :)
Czy teraz też takie kokosy są to nie wiem, bo prawa się tam zmieniały związkowe.

Re: Brad Fiedel

: czw cze 11, 2020 14:56 pm
autor: Wawrzyniec
Paweł Stroiński pisze:
wt cze 09, 2020 11:04 am
Ale zaraz po True Lies to mógł być Horner. Słyszałem nawet historię, że w trakcie nagrań Aliens, jak się Cameron wkurzył, to nawet przybił Hornera do ściany studia, aż go odciągać musieli.
Właśnie patrząc jakie miał Horner przejścia w cale nie zdziwiłbym się, gdyby to właśnie nie był on. Plus zważywszy, że to było spotkanie zaraz po True Lies, a więc przed Titanic. Chociaż z drugiej strony patrząc, na styl życia jaki James Horner prowadził, to też trudno mi go sobie wyobrazić na bankiecie z dużą ilością innych kompozytorów. Gdyż sam chyba od takich eventów stronił.

Re: Brad Fiedel

: ndz cze 14, 2020 14:25 pm
autor: Wawrzyniec
A w ogóle to nie wiem, czy nie powinienem lepiej się zapoznać z filmografią Fiedela. Wiadomo Terminatory i True Lies znam i znam też "Fright Night", chociaż co do ostatniego to średnio przepadam i naraziłem się kiedyś na wielki gniew jak stwierdziłem, że wolę "Fright Night" Djawadiego.

Czy są jakieś szczególne soundtracki Fiedela, wydane i godne polecenia?

Re: Brad Fiedel

: ndz cze 14, 2020 14:37 pm
autor: Mefisto
Wawrzyniec pisze:
ndz cze 14, 2020 14:25 pm
Czy są jakieś szczególne soundtracki Fiedela, wydane i godne polecenia?
Johnny Mnemonic i Striking Distance, ale one doczekały się tylko pojedynczych utworów na składankach. Poza tym The Serpent and The Rainbow i Oskarżeni. The Real McCoy od biedy też można przesłuchać, bo trochę w stylu Terminatora, tylko bez większego wyrazu, ale ma kilka niezłych ścieżek. No i jest Blue Steel, którego nigdy nie wydano w żadnej formie.